Seksualność kobiet

Dobrze wiemy, że kobiety i mężczyźni zasadniczo różnią się od siebie praktycznie na każdej płaszczyźnie życia. Okazuje się, że nie inaczej jest w sferze seksualnej. Do tej pory uważano, że zarówno orgazm męski jak i kobiecy są zwieńczeniem całego aktu seksualnego. Naukowcy udowadniają, że jednak jest inaczej.

Seksualność kobiet

Seksualność – taka sama dla obu płci?

W 1966 roku William Masters i Virginia Johnson na podstawie badań i obserwacji ponad 11 tysięcy orgazmów, opisali pewnego rodzaju model reakcji seksualnych, który był taki sam zarówno w przypadku mężczyzn jak i kobiet. Wyróżnili również 4 następujące fazy:

  • podniecenia
  • plateau
  • orgazmu
  • odprężenia

Później, za sprawą Helen Kaplan dokooptowano do tego fazę piątą – pożądanie. Jednak badania przeprowadzone w 2001 roku wykazały, że również w tym aspekcie kobiety znacząco różnią się od mężczyzn.

Czy różnice są aż tak zauważalne?

Rosemary Basson zauważyła, że w przypadku kobiet specjalną rolę pełnią dwa czynniki – poziom satysfakcji ze związku oraz bliskość emocjonalna z partnerem. To właśnie te dwa elementy sprawiły, że świat nauki zaczął zupełnie patrzeć na kobiecy orgazm, który wcale nie musi towarzyszyć osiągnięciu przez kobietę satysfakcji seksualnej. Może zdarzyć się również tak, że kobieta osiągnie orgazm zanim osiągnie maksimum podniecenia.

Dodatkowo, w przeciwieństwie do mężczyzn, ich partnerki nie potrzebują czasu na odpoczynek i regenerację po przeżytym orgazmie. Mało tego – po szczytowaniu wiele z nich odczuwa jeszcze większe pożądanie i podniecenie.

Wszyscy znamy punkt G. Ale czym jest punkt A?

Punkt A zwany przez naukowców punktem AFE to obszar znajdujący się przy szyjce macicy, na przedniej ścianie pochwy (tuż za słynnym punktem G). Stwierdzono, iż pobudzanie tego obszaru podczas penetracji może doprowadzić kobietę do doznania zupełnie nowego, silnego rodzaju orgazmu.

Rozkosz odczuwana podczas seksualnych uniesień zasadniczo różni się w przypadku mężczyzn i kobiet. Aspekt emocjonalny, bliskość, pożądanie i przywiązanie do partnera sprawiają, że kobiecy orgazm może być wzniesiony na o wiele wyższy poziom.