W rękach oprawcy – jak udowodnić przemoc?

Przemoc domowa to problem dotykający bardzo dużej ilości kobiet. Często nie zdajmy sobie sprawy z tego, że ofiarami mogą być nasze koleżanki, sąsiadki czy znajome. Kobiety godzą się na takie życie przez lata, będąc uzależnionymi od swojego partnera psychicznie i ekonomicznie.

W rękach oprawcy - jak udowodnić przemoc?

Ja tu jestem panem domu

Kobiety żyjące w toksycznych związkach niezwykle często stają się obiektem drwin i poniżania. W tych związkach to mężczyzna przejmuje całkowitą kontrolę nad ich życiem kobiety i na każdym kroku daje jej do zrozumienia, że bez niego sobie nie poradzi. W takich sytuacjach, przedstawicielki płci pięknej szukają usprawiedliwienia dla swojego partnera. Z jednej strony stosuje wobec mnie przemoc, z drugiej pozwala nie umrzeć z głodu – coś za coś.

Przerwanie milczenia

Decyzja o rozstaniu się ze swoim oprawcą nie jest prosta. Jej podjęcie zajmuje niekiedy wiele lat. W kobiecie rodzi się wówczas większa świadomość i poczucie, że można coś zmienić. Dochodzi do oceny swojego życia i związku i przyznanie się do bycia ofiarą przemocy domowej.

Jak udowodnić winę?

Udowodnienie winy swojemu partnerowi nie jest łatwym zadaniem. Zebranie odpowiednich dowodów pozwoli nam jednak na pomyślne zakończenie sprawy. Warto poprosić o pomoc znajomych i sąsiadów – zeznania osób trzecich, postronnych są dla sądu bardzo cenne. Dowodem w sprawie mogą być również e – maile, sms – y, listy czy zapisy z monitoringu. Wszelka przemoc fizyczna powinna być
również zgłoszona na policję, a lekarz powinien przeprowadzić obdukcję. Kobieta powinna wykorzystać każdą sytuację na zebranie nawet najmniejszego dowodu terroru ze strony partnera.

Długi i bolesny proces

Proces sądowy w sprawie przemocy fizycznej i psychicznej jest dla ofiary niezwykle trudnym i bolesnym przeżyciem. Na sali rozpraw musimy obnażyć nasz umysł przed całkiem obcymi ludźmi, którzy będą wypytywać nas o najintymniejsze szczegóły. Wymaga to niezwykle dużej siły psychicznej, jednak wysiłek ten z pewnością się opłaci.

Pamiętajmy o tym, że przemoc to czyn karalny na który nie możemy się godzić. Chęć zmiany i świadomość problemu to początek krętej i długiej drogi do wolności. Warto jednak podjąć ryzyko, aby móc na nowo cieszyć się życiem.